Chemiczne i fizyczne właściwości wody są tak wyjątkowe, że wciąż są źródłem różnego rodzaju mitów. Być może słyszałeś, że jeśli woda zostanie zamrożona, a następnie ponownie rozmrożona, stanie się zdrowsza i czystsza - spróbujmy dowiedzieć się, czy to prawda.
Każdego dnia bierzemy prysznic, zaczynamy poranek od szklanki wody lub kawy z niej zrobionej: woda stała się tak dobrze znaną częścią naszej codziennej rutyny, że często uważamy ją za coś oczywistego. Ale Ziemia jest jedyną planetą w Układzie Słonecznym, która ma wodę. Naukowcy wciąż próbują, i wciąż na próżno, znaleźć oznaki tego „eliksiru życia” na innych planetach, ale wydaje się, że tylko my zbiliśmy fortunę.
Nawiasem mówiąc, to, co pijemy, nie jest czystym wodorotlenkiem wodoru, ale, że tak powiem, „kompozycją” różnych pierwiastków chemicznych. Na przykład woda z kranu musi zawierać chlor, który zabija bakterie i czyni ją bezpieczną. Zawiera również sole wapnia w różnych stężeniach, a ich nadmiar powoduje powstawanie irytującego kamienia.
Każdy z nas zamrażał wode - pomyśl o kostkach lodu w zamrażarce - ale niewielu obserwowało ten proces. Stan skupienia wody zmienia się stopniowo i nierównomiernie: podczas schładzania najpierw na powierzchni tworzy się warstwa lodu, a później zamarza w głębi. Dlaczego tak się dzieje?
W wodzie morskiej rozpuszczona jest ogromna ilość soli, których temperatura zamarzania wynosi poniżej 0°C, więc morza zamarzają bardzo powoli. Góry lodowe i lodowce to ta sama „skorupa”, czyli praktycznie destylowana woda. Dlatego woda roztopowa ma dobrą reputację - można powiedzieć, że została poddana „naturalnemu oczyszczeniu”.

W razie potrzeby możliwe jest zamrożenie wody. Istnieje pewna logika i schemat tego procesu: wszystko opiera się na fakcie, że temperatura zamarzania soli jest niższa (a temperatura wrzenia jest znacznie wyższa) niż temperatura wody. Na powierzchni podczas chłodzenia pozostaje praktycznie zdemineralizowana woda, podczas gdy wszystkie bardziej stabilne związki - czyli zanieczyszczenia mineralne i zanieczyszczenia - trafiają do słupa wody.
Aby jednak oczyścić wodę w ten sposób, konieczne jest ciągłe usuwanie utworzonej warstwy lodu - im cieńsza, tym lepszy będzie wynik. Pozostały roztwór będzie musiał zostać wylany, zawiera zanieczyszczenia. Ale nawet niewielka usunięta warstwa musiałaby się osobno „domrażać”, aby zniszczyć pierwotniaki i pasożyty -czasochłonne.
Mówiąc wprost, oczyszczanie wody w ten sposób jest nie tylko nieefektywne, ale także energochłonne i czasochłonne, wody będzie mało i nie ma dowodów, że całkowicie usuniemy zanieczyszczenia.
W przeszłości beczki z alkoholem były wystawiane na zimno, aby zwiększyć jego moc: woda zamarzała, ale napój pozostawał płynny ze względu na wysoką zawartość alkoholu. W tym przypadku nie chodzi oczywiście o oczyszczanie płynu ze szkodliwych zanieczyszczeń, ale o „oczyszczanie” alkoholu z wody.

Ogólnie rzecz biorąc, tak. Nie wszystkie mikroorganizmy giną w niskich temperaturach, a różne zanieczyszczenia zachowują się inaczej po zamrożeniu: niektóre zamarzają wcześniej, inne dłużej utrzymują się na powierzchni. Oznacza to, że niestety nie można zagwarantować czystości wody. Pewna część obcych związków pozostanie w kryształkach lodu: i będzie tym większa, im grubsza jest skorupa i im dłużej trwa zamrażanie.
Ten mit ma „wspólnika” i brzmi tak: „zamrażanie pomaga wymazać pamięć wody”. Nie ma w tym ani słowa prawdy. Woda nie ma pamięci, nie jest żywa ani martwa. Jedyną magią, o której możemy tu mówić, jest chemia: połączenie tlenu i wodoru daje nam życie każdego dnia, a to prawdziwy cud.
Nawiasem mówiąc, rozpuszczone substancje toksyczne zamieniają wodę w truciznę - żadne zamrażanie nie pomoże. Ale filtracja już tak - to najskuteczniejszy nowoczesny sposób, aby woda pitna była czysta i bezpieczna.

Nigdy nie jest za późno, aby zacząć filtrować - nie tylko wodę, ale także informacje. Pij czystą wodę, bądź zdrowy i bądź przyjacielem nauki.